"D" jak dzika róża

Trochę podstępnie róża znalazła się pod literą „D”, ale dzika róża zasługuje na swoje miejsce w alfabecie kosmetycznym, a na literę „R” mam już kolejkę zacnych składników. A tak naprawdę nie potrafiłam znaleźć żadnego składnika naturalnego na te literę… no może dwutlenek tytanu...?

Dzikiej róży nie muszę chyba Wam opisywać, to kolczasty krzew który rośnie dziko w całej Polsce, ale nie tylko. Wykorzystuje się jego owoce, nasiona oraz kwiaty, ale to co ma najcenniejsze to owoce i nasiona, które posiadają ogromne ilości witaminy C, nawet 30-40 krotnie większe niż cytrusy. Z ciekawostek ta naturalna witamina C jest pięć razy bardziej aktywna niż syntetyczna. Zbierane są jesienią, kiedy to stężenie kwasu askorbinowego jest najwyższe, usuwa się malutkie pestki a następnie suszy. Początkowo w temperaturze 100% a następnie 50 st C.   


Ze skórki owoców pozyskuje się ekstrakt z dzikiej róży, np. w formie proszku dodawanego do maseczek. Natomiast olejek uzyskiwany jest w wyniku tłoczenia na zimno drobnych pestek z owocu dzikiej róży. Naturalny olejek posiada  wyrazisty jasno żółto-pomarańczowy kolor i nie posiada typowego zapachu różanego, natomiast posiada on delikatny aromat charakterystyczny dla owoców róży. Płatki wykorzystywane są głownie do tworzenia olejków eterycznych, nadających walorów zapachowych.

Co posiada?

Liczne badania wykazały zawartość ponad 130 związków dobroczynnie działających na organizm. Między innymi 80-90% nienasyconych kwasów tłuszczowych (duża ilość kwasu alfa-linolenowego), ale przede wszystkim witaminy C, E (alfa-tokoferol), witaminy A (beta-karoten, kwas retinowy, likopen, rubiksantyna, zeaksantyna), B1 i B2, K, flawonoidy (izokwercytyna, antocyjanozydy), polifenole (katechiny EC, GC), minerały (magnez i  potas), garbników, steroli, kwasów organicznych, kwasu foliowego, pektyn, karotenoidów.


Co potrafi?

Dzięki rekordowej ilości witaminy C w połączeniu z witaminą A tworzą idealny duet rozjaśniający, wyrównujący koloryt, walczący z przebarwieniami, bliznami potradzikowymi i plamami pigmentacyjnymi. Witaminy te odpowiedzialne są również za uszczelnianie, wzmacnianie naczyń krwionośnych i zapobieganiu ich pękaniu.

Dzika róża to także niezastąpiona bomba antyoksydantów walczących z procesem starzenia się. Zawarty w niej kwas retinowy wraz z witaminami C i E stymulują produkcje kolagenu, uelastyczniają i ujędrniają skórę, wygładzając tym samym zmarszczki i zapobiegają powstawaniu nowych.

Ponad to cudownie nawilża i regeneruje a to zasługa nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin, pektyn i aminokwasów. Ta kombinacja stymuluje biosyntezę ceramidów, przez co poprawia się kondycja naskórka, lepiej chroni przed utratą wilgoci, staje się elastyczny i gładki.

Dzięki zawartości hydrokwasów ma właściwości lekko ściągające, złuszczające i regulujące prace gruczołów łojowych  przez co idealnie sprawdza się w preparatach do cery tłustej , trądzikowej. Wspomniana wyżej witamina C łagodzi przebarwienia i blizny potrądzikowe.

Dla kogo?

Podsumowując dzika róża będzie odpowiednia dla skór dojrzałych, suchych, odwodnionych i łuszczących się. Dodatkowo dla cer z problemami naczyniowymi, wrażliwych, z przebarwieniami. Z uwagi iż nie jest olej komedogenny będzie dobrym rozwiązaniem dla skór również tłustych, mieszanych i trądzikowych.

Kosmetyki z dziką różą poniżej:

Maseczka z żurawiną i dziką różą z czerwoną glinką, IOSSI, 55 PLN

Antyoksydacyjne serum z witamina C, Clochee, 145 PLN

Serum rozświetlające dzika róża, geranium, cyprys, witamina E i C, IOSSI, 89 PLN 

Karolina

Karolina